Tango MiLonga

Do maratonu pozostały już tylko dwa tygodnie, więc trochę luzuję. W tym tygodniu nie było już mocniejszego biegania. W środę lekki drugi zakres w formie 20′ BS + 16′ progowo+ 20′ BS + 16′ progowo+ 3km truchtu. Całość biegana w terenie i muszę przyznać, że poszło gładko. Dzisiaj już zupełnie bez akcentu, bo „tylko” BD (Long) 30 km. Zrobiłem sobie wycieczkę biegową po moich starych „miejscówkach” w Olsztynie. Odwiedziłem stare kąty i generalnie nawet się za bardzo tym 2,5 godzinnym wypadem nie zmęczyłem.

A pamiętam doskonale, jak jeszcze w lipcu kończyłem Long 26 km z jęzorem na brodzie i myślami samobójczymi. Jednak organizm się adaptuje, o ile człowiek nie przesadzi z obciążeniami.

W planie mam start za tydzień na City Trail. Nie wiem na ile to trafiony pomysł, żeby na 8 dni przed maratonem „przecierać się piątką”, ale jestem dobrej myśli. Zżera mnie ciekawość – na ile trening pod maraton, rąbanie do zapętlenia drugiego zakresu i kilometraż na poziomie 95-100 km/tydzień przełożą się na wynik przy krótszym dystansie.

20160925_073258
Las Miejski, Olsztyn

W związku z tym sobotnim biegiem chcę w nadchodzącą środę strzelić parę dwusetek na bieżni. Jeśli miałbym wskazać swoją ulubioną jednostkę treningową, to na pewno – 10 x 200 m wyrasta na lidera 😉 Wiosną kręciłem między 36 a…28 s – kocham takie prędkości.

Serwus!

PS. Nagrałem trochę obrazków z mojej porannej 30 – tki – https://www.youtube.com/watch?v=Cru1VmWUP7E

 

 

 

4 myśli na temat “Tango MiLonga

Dodaj własny

  1. Ja też jestem z Olsztyna. 🙂 I chyba nasz punkt początkowy biegów w tym mieście jest bardzo zbliżony (ja z Jaroty). Już nie mieszkam tam od dziesięciu lat, ale odwiedzam rodziców i kilka razy w roku zapuszczam się w przeciwnym kierunku. Biegam w tedy na południe do Bartąga, Tomaszkowa itp.

    A Ty w Olsztynie na stałe? Czy stare miejscówki to było powrót chwilowy?

    Polubienie

    1. Hej!
      W Olsztynie mieszkam od 2 lat dopiero. Wcześniej na Zatorzu, teraz na Jarotach. Jak mieszkałem na Zatorzu to dużo biegałem w Lesie Miejskim właśnie. Teraz głównie jestem w tym lasku między Bartążkiem a Starym Olsztynem. Aktualnie tam południową obwodnicę kopią i jest lipa trochę…

      To może się spotkamy kiedyś na biegowych ścieżkach 😉

      Polubienie

    1. Ciekawe co się z tymi dresami podziało? Bardzo dobrze odprowadzały wilgoć 😀

      Co do Maratonu to miałem przez chwilę pomysł, żeby łamać 2:50, ale się wyleczyłem. Plan mam na 4:10/km, co daje 2:55. Zobaczymy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: