2 z 16 – dwie konwersacje

Nie mam trenera, co nie oznacza, że nikt nie analizuje moich biegowych poczynań.

Żona. Mój coach, dietetyk, odnowa biologiczna, sponsor i ambasador marki zarazem.

Na przykład dzisiaj przeprowadziliśmy drobną rozmowę motywacyjną po powrocie z treningu. Ale zanim do niej doszło – plan zakładał luźne 6 km rozbiegania, podbiegi i 2 km schłodzenia.

– Za ile będziesz?

– Godzinka.

Taki był plan. Ruszyłem w kierunku Pieczewa w poszukiwaniu górki która jak mi się wydawało powinna znajdować się gdzieś w okolicach Masztu. Byłem tam kiedyś i wydawało mi się, że będzie to idealne miejsce na podbiegi, schowane przed dużym ruchem, z ostrym kątem natarcia. Kiedy już dotarłem do celu okazało się, że jest objazd bo kopią jakąś drogę. Z górki nici. To znaczy był kawałek mocnego podbiegu, ale jakoś okolica mnie nie zachęcała, rozjeżdżone błoto na drodze, działki wkoło, krajobraz taki sobie. Ruszyłem dalej. Biegłem i biegłem, aż dotarłem nad jezioro Skanda….8 km na liczniku, ale w końcu znalazłem górkę, która sprostała moim oczekiwaniom. Prawdziwa ściana pośród lasu porośnięta paskudnymi korzeniami – nachylenie na moje oko jakieś 89 stopni, ale mogę się mylić, bo na olimpiadę z matmy mnie nie wzięli…(do dziś nie wiem dlaczego). Górka krótka może 80 metrowa, ale jak najbardziej z serii tych do porzygu. No piękny to był trening, dawno się tak nie sponiewierałem. Zrobiłem 8 odcinków na każdym charcząc jak wieprz na świniobiciu (chociaż tutaj też mogę się mylić, bo nigdy nie słyszałem jak charczy wieprz na świniobiciu, ale za to pasztet ze świnki wychodził zawsze przepyszny). W każdym razie – do meritum. Do domu dobiegłem nieco krótszą drogą niż w pierwszą stronę ale mimo tego łącznie trening z godzinnych 10 km przeciągnął się do półtoragodzinnej 16 – nastki.

– Wiesz co, niechcący zamiast dychy wyszła mi dzisiaj szesnastka. – rzucam żonie od progu.

– No tak, zamiast dziesięciu szesnaście, a potem wiosną będziesz zdziwiony, że nie biegasz tak szybko jak byś chciał. I będziesz analizował – hmm, co poszło nie tak? – odpowiada ze stoickim spokojem.

Tempo konwersacyjne

Rzeczywiście w tym tygodniu biegałem dość dużo i dość szybko. We wtorek w dwóch treningach łącznie 20 km, w środę 17 kilosów (w tym siła biegowa 5 x 100m skip A + 5 x 100 m wieloskok), w czwartek…Co to było w czwartek? A już wiem – wybrałem się do pobliskiego lasu pierwszy raz od dawien dawna i biegło się ciężko. Kiedy już byłem na 1 kilometr od upragnionej mety trafiłem na Pawła i dokręciliśmy razem jeszcze ze 3 km ekstra. Tego dnia mimo wcale nie jakiegoś szalonego śr tempa 4:33 moje średnie tętno zatrzymało się na poziomie 148 uderzeń, a więc dużo powyżej normy. W piątek jednak dość niespodziewanie biegło mi się luźno…wyrąbałem po chodnikach 11 km z okrasą rytmówek na śr tempie 4:14 i śr tętnie 141.

W sobotę ugadałem się ze Sławkiem na LONG-a i tutaj mam dylemat. Czy biegliśmy tempem konserwacyjnym jeśli przez jakieś 90 procent czasu ze sobą rozmawialiśmy? Ja rozumiałem Jego on rozumiał Mnie – rozmowa odbywała się zatem jak najbardziej na poziomie komunikatywnym. Ba! Wiersze recytowaliśmy, poezję co się zowie. 🙂 Znalazłem w necie fajny tekst Jerzego Skarżyńskiego właśnie odnośnie OWB1 i tempa regeneracyjnego, autor pisze tak: Odpoczywaj w biegu – rozmawiaj, żartuj, dowcipkuj, plotkuj, byleś nie biegł zbyt szybko (…)Czy można biec tempem konwersacyjnym w samotności, gdy „nie ma do kogo gęby otworzyć”? Jasne – miernikiem intensywności biegu jest poziom tętna, które (na płaskich odcinkach) nie powinno przekraczać 75 procent wartości naszego tętna maksymalnego.

Właśnie – tętno. Konwersacyjnie było ale co na to moje serducho? 151 uderzeń na minutę średnio na dystansie 21 kilometrów w tempie 4:22/km. Jeśliby przyjąć, że moje hrMax to 200 łapałbym się z tym tętnem w ramy 75% hrMax, ale jakie jest moje tętno maksymalne – nie mam pojęcia.

PODSUMOWANIE

Kilometraż – 98 km

Siła Biegowa – x2

Rytmy – x25

Hasło – trenuj i czekaj. I jeszcze się przy okazji nie zajedź.

6 myśli na temat “2 z 16 – dwie konwersacje

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: