100 rzeczy, które chcielibyście wiedzieć o bieganiu, ale nie macie kogo zapytać

Ponoć nie ma głupich pytań, ale z drugiej strony –„ ile palców ma koń? i życiowe doświadczenie” każą mi stwierdzić, że pytania oraz odpowiedzi bywają głupie i to solennie. Dlatego też dla poszukania równowagi w przyrodzie przygotowałem długą listę mądrych pytań i równie błyskotliwych odpowiedzi. Rzecz jasna tematyka zagadnień będzie ogólnobiegowa. Zapraszam.

Czy bieganie jest przyjemne?

Jasne! Jak sikanie pod wiatr. Początkowo czujesz ulgę, ale gdy po chwili zerkasz na spodnie to kropelki moczu na nogawkach z pewnością splendoru nie dodają. Głupio potem iść tak w gości.

Jaka jest najlepsza pora dnia na bieganie?

Odpowiem wyczerpująco. Biegać można rano, w ciągu dnia, oraz gdy zapadnie zmrok.

Mówiąc o bieganiu rano mam na myśli blady świt, kiedy to nawet najbardziej ortodoksyjne koguty w najbardziej zapyziałej polskiej wsi dopiero przewracają się na drugi bok. Bieganie rano to zrywanie się spod ciepłej kołdry jeszcze przed pracą, gdy za oknem hula zimny wiatr, a słońce wciąż jest schowane za linią horyzontu. Bieganie rano to trening robiony na czczo z ropą w gwałtownie wyrwanych ze snu oczach. Bieganie rano to propozycja dla psychopatów. Jeśli zatem nie jesteś Skorpionem z Pomorza, ani Wampirem z Zagłębia – nie rób tego.

Bieganie w ciągu dnia ma dużo zalet. Rozgrzany ale jeszcze nie styrany życiem organizm można szybko pobudzić do ciężkiej treningowej pracy. Z nieba leje się witamina D, ptaszki śpiewają, kobiety z kijami od nordic walking widzą że biegniesz dzięki czemu ocalasz oko, żebro i dwugłowy uda. Dużo zalet. Jeśli jednak masz czas na bieganie w ciągu dnia prawdopodobnie siedzisz na bezrobociu żyjąc z zasiłków i twierdząc, że – wszystko należy ci się od państwa. Narobiłeś piątkę dzieci i prosperujesz niczym królewicz na 500+. Ewentualnie pracujesz na nocki produkując opony w Michelinie. Tak czy siak – nie rób tego.

To może bieganie wieczorem gdy urobiłeś się już po pachy i w końcu masz czas na odrobinę niewinnego hobby w rajtuzach? Jasne że tak, jak najbardziej. O ile masz trzewia z żelaza. Przez cały dzień jadłeś w pędzie łapane z przypadku drożdżówki albo co gorsza kebaby i obaliłeś po drodze co najmniej 3 kawy i 2 litry energydrinków, żeby nie zasnąć w swoim OłpenSpejsie a teraz na wieczór z tym wszystkim co masz w żołądku będziesz trzaskać „minutówki”. Jeśli nie jesteś cholernym Iron Manem – nie rób tego.

Jak dużo trzeba trenować?

W piździec. Oczywiście trenerzy biegania na podobne pytanie odpowiedzą, że – „dużo mniej”, ale ja bym im nie wierzył. Osobiście uważam, że moja odpowiedź jest bliższa prawdy.

Jak dobrać najlepsze buty do biegania?

Jeśli – używając języka poetów – srasz pieniędzmi, wejdź do najbliższego sklepu biegowego z prośbą, aby pokazali najdroższy model obuwia jaki mają na stanie. Zapłacisz coś koło tysiąca złotych za buty z wszystkimi możliwymi systemami, które po wbudowaniu specjalnej aplikacji zamówią pizzę, taksówkę i prenumeratę Gościa Niedzielnego.

Jeśli natomiast jesteś beneficjentem pomocy socjalnej świadczonej przez lokalny MOPS, twoje dzieci raz w życiu widziały morze, a w zasadzie Zatokę i to tylko dlatego że w zakładzie karnym Gdańsk Przeróbka siedzi ich wujek, którego wypadało kiedyś odwiedzić – to nie wygłupiaj się i kup sobie buty w Lidlu.

Ile kilometrów biegać tygodniowo?

W piździec. Oczywiście trenerzy biegania powiedzą, że…ale ja bym im tam specjalnie nie wierzył.

Jaki zegarek do biegania wybrać?

Najważniejsze żeby miał pasek i cyferblat. Wskazówki? Jeśli potrafisz czytać czas z tarczy a to oznacza, że skończyłeś kiedyś podstawówkę – jak najbardziej. Oczywiście najwygodniejsze będą modele z wbudowaną funkcją GPS, szacujące twoją prędkość oraz przebiegnięty dystans. To wszystko są jednak rozwiązania dla biegaczy nieszczęśliwych. Bo szczęśliwi – jak wiadomo – czasu nie liczą.

Ile powinna wynosić optymalna kadencja?

Tutaj zdania są podzielone. Jedni twierdzą że już po roku – out, a inni, że aby nie generować kosztów związanych z rozpisywaniem wyborów – 10 lat będzie okej. Fakty są jednak takie, że prezydent kraju 5 lat, poseł 4 lata, Robert Janowski w „Jaka to melodia” 21 lat, papież – bezterminowo.

Czym u licha jest BS, SB, BC2, DZB, OWB, Easy, WT, TM, R, BNP i więcej tego badziejstwa, którym tak ochoczo posługują się biegacze w swoich forumowych napinkach?

Wyjaśnię to dwa razy, pierwszy i ostatni, a zatem:

BS – Bank Spółdzielczy, ewentualnie Bieg Spokojny.

SB – Służba Bezpieczeństwa, ewentualnie Siła Biegowa.

BC2 – Boston College piętro 2 w głównym budynku, ewentualnie Bieg Ciągły w 2 zakresie intensywności.

DZB – Dolnośląski Zasób Biblioteczny, ewentualnie Duża Zabawa Biegowa.

OWB – Oh My God (OMG) napisane przez dysgrafika, ewentualnie Ogólna Wytrzymałość Biegowa.

Easy – czyli nie „Die Hard”

WT – Wydział Teologii UWM w Olsztynie, ewentualnie Wytrzymałość Tempowa.

TM – 1 List Pawła Apostoła do Tymoteusza („Jak prosiłem cię, byś pozostał w Efezie, kiedy wybrałem się do Macedonii,[tak proszę teraz], abyś nakazał niektórym zaprzestać głoszenia niewłaściwej nauki o bieganiu”), ewentualnie Tempo Maratońskie.

R – najtrudniejsza do wypowiedzenia literka alfabetu, ewentualnie Rytm.

BNP – BNP Paribas, ewentualnie Bieg z Narastającą Prędkością.

Czy jeśli 100 rzeczy kończy się po dziewięciu to znaczy, że zostałem zrobiony w bambuko, w konia, ewentualnie nabity w butelkę?

Tak, jasne! Chociaż trenerzy biegania pewnie powiedzą, że…;-)

….

PS.

Wybiegałem w poprzednim tygodniu 46 km w 5 treningach. A więc co jak co, ale na pewno – nie wpiździec. 😉

3 myśli na temat “100 rzeczy, które chcielibyście wiedzieć o bieganiu, ale nie macie kogo zapytać

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: