8 z 16 – Szort i oszczep

To będzie najkrótszy wpis w historii bloga, ale jedno powiem już na dzień dobry – zimo, bądź jak Lassie i wróć! Upały zabiły więcej szarych komórek, niż denaturat. Jestem o tym gorąco przekonany.

Kolejny tydzień za nami. Cóż to było za 7 dni? Konsekwentnie słabe. W środę miałem naprawdę proste zadanie treningowe. Wystarczyło wytupać 8 km po asfalcie tempem 3:55-3:50. Dla Krzysia? Niewykonalne. Tupałem po 3:55-4:00 męcząc się przy tym jak wieprz na świniobiciu. A jako smaczek dodam, że w środę wcale nie było jeszcze upałów.

W niedzielę miał być smaczny i soczysty BNP a wyszedł mi z tego zwietrzały pasztet. 12 km w widełkach 4:05-3:33, z czego najwięcej to się kręciłem w okolicach 4:00, a te 3:33 to dopiero siłą woli wymęczyłem na ostatnim odcinku. No kicha straszna.

W międzyczasie dwie siły biegowe i jeden long. Objętość – 71.5km. Di end of story.

Hasło jakieś: Tanio skóry nie sprzedam /Mariusz Pudzian Pudzianowski/

PS. Ale żeby nie było, że się Krzysio wykpił kilkoma zdaniami, to może ktoś ma ochotę przeczytać mój artykuł o rzucie oszczepem, który napisałem kilka miesięcy temu dla konkurencyjnej stacji?

Oszczep – broń prawie doskonała.

Jakby co, to miejscami nawet ciekawe. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: