Tato! Basen!

Jak to mówił oficer Crabtree w serialu "Allo Allo" - Dziń dybry! W tym wpisie chciałbym się przyznać, do czegoś wstydliwego. Mianowicie, czasami w chwilach słabości zdarza mi się napisać coś prozo-podobnego. Jako że, chwil słabości mam ostatnio mniej niż kiedyś, to też mniej takich tworów powstaje. Wyciągnąłem jednak na dziś z szuflady taki oto... Czytaj dalej →

BEZTLEN (stary wpis dla tych co nie widzieli, a uwierzą, że warto przeczytać) ;-)

To będzie historia o BEZTLENIE jakiej nie obejrzycie w telewizji. To będzie opowieść o BEZTLENIE której nie napisano w żadnej książce. I wreszcie, ostatnie ale nie najmniej ważne, last but not least jak to mówią anglojęzyczni – to będzie wątek o BEZTLENIE o którym nie czytano nawet na łamach forum Bieganie.pl! Jeśli podczas lektury zabraknie... Czytaj dalej →

Zdrowie biegacza

Chciałbym w tym wpisie podzielić się jedną z najbardziej dołujących rzeczy jaką ostatnio przeczytałem. Mija już trzeci tydzień, a ja wciąż nie mogę się otrząsnąć. Jeśli w swoim życiu nie przeżyłeś jeszcze żadnej większej traumy radzę zrezygnować z dalszej lektury. To może być dla Ciebie za dużo. Jeśli natomiast masz już na swoim koncie takie... Czytaj dalej →

Zawsze muszę coś chlapnąć

Kupienie biletu na pociąg może okazać się większym wyzwaniem, niż wytypowanie tytułu piosenki „po jednej nutce”. Przekonałem się o tym dwukrotnie. Pierwszy raz w sierpniu roku Pańskiego 2000. Staliśmy z tatą w kolejce do kasowego okienka na dworcu Wałbrzych Główny. Kiedy w końcu nadszedł nasz czas podeszliśmy w stronę pani schowanej za szybką, zupełnie nie... Czytaj dalej →

Trener

Jaki był trener? Długo by mówić. Na pewno lubił żartować. Do tego stopnia, że kiedy w piątek szliśmy za trumną przemknęła mi przez głowę myśl "a może trener to wszystko tylko tak zaaranżował"? Pomyślałem...a w zasadzie miałem nadzieję, że za chwilę wieko się podniesie i wszyscy usłyszymy - "kule mole, do tego, a co to... Czytaj dalej →

Jak zacząłem biegać?

Mieliśmy połowę lat 90 – tych, gdy rozpocząłem naukę w publicznej szkole podstawowej. Gumy turbo, szybka oranżada z kaucją pita pod sklepem, mleko w szkle. Piękne czasy. To był taki okres, kiedy coraz bardziej zacząłem w swoim chłopięcym sercu odkrywać, że czuję miętę do szeroko pojętej rywalizacji. Na szkolnym podwórku dysponowaliśmy minimum socjalnym jeśli chodzi... Czytaj dalej →

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑