III Braniewski Bieg Hozjusza (10km)

No cóż, w takich biegowych chwilach jak ta warto posłużyć się kilkoma staropolskimi porzekadłami. Po pierwsze, nie od razu Kędzierzyn zbudowano. Po drugie, pierwsze koty za płoty. Po trzecie, pierwsze śliwki robaczywki. No a poza tym warto również zauważyć, że gdzie kucharek sześć tam bankowo szykuje się jakieś bunga bunga. Po raz kolejny nie udało... Czytaj dalej →

Mini podsumowanie półrocza 2018

Lubię wpadać w skrajności. Albo coś jest super, albo do niczego. Dlatego trudno jest mi zabrać się do wpisu podsumowującego ostatnie pół roku, ponieważ było to pół roku umiarkowanie udane. Ani super, ani do niczego. Średnio na jeżozwierza. Jakiś czas temu napisałem, że dobrze jest w mieć w życiu plan. I mój plan, który nakreśliłem... Czytaj dalej →

X Bieg Piekarczyka

Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. A ja wrażenie zaraz za metą Biegu Piekarczyka miałem bardzo dobre. Tylko że w bieganiu nie jest istotne to co komu się wydaje, ale ostatecznie liczy się protokół z zawodów i ta czarna tabelka na białym tle. Wyniki, fakty, konkrety. A konkrety są takie, że... Biegacze swoje niedziele... Czytaj dalej →

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑