Męczę bułę (tydzień 1)

Po kolejnym słabym starcie zapraszam na nową partię bajeczek, prognoz, wniosków, refleksji, przemyśleń, odczuć, deklaracji, koncepcji, wywodów, spekulacji, konkluzji, podsumowań, mądrości, postulatów, oraz pytań retorycznych. A chyba wypadałoby choć raz się zamknąć i zamiast gadać o tym co poszło nie tak – wziąć się do roboty? No ale z drugiej strony, jak to powiedział Mark... Czytaj dalej →

Biskupi, dylematy i że chciałbym być jak Pudzilla (tydzień 9)

Sierpień miesiącem trzeźwości. A w każdym razie już od wielu lat namawiali mnie do podjęcia takiego zobowiązania polscy biskupi. I do tej pory odpowiadałem polskim biskupom – panowie, dajcie spokój. No bo jak to? Bez zimnego piwka? W gorącym jak moja żona sierpniu? No to jest z lekka nieludzkie. Ale.... W tym roku stwierdziłem, że... Czytaj dalej →

Niech konar zapłonie! (tydzień 8)

Tytuł wbrew pozorom nie ma zamiaru sugerować jakichkolwiek problemów z potencją. Wręcz przeciwnie, po ostatnim tygodniu treningowej pracy mogę za to napisać krótkie i zdecydowane – jaram się! Nie było w ostatnich dniach pustych przebiegów, każdy trening stanowił natomiast demonstrację siły i miotanie żywym ogniem. I nawet jeśli za 2 tygodnie podczas atestowanej dychy cała... Czytaj dalej →

Gdańskie Biegi Leśne 5km (tydzień 7)

W poprzednim wpisie zadeklarowałem, że najbliższe zawody czekają na mnie dopiero za miesiąc. Oczywiście skłamałem, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że było to kłamstwo zupełnie niezamierzone. I tak w sumie do końca to nie skłamałem, bo choć w sobotę wziąłem udział w zawodach to start miał charakter treningowy. We wtorek dostałem maila od sympatycznego Pana... Czytaj dalej →

Bajki opowiadam (tydzień 6)

Pierwszą bajką jaką pamiętam z dzieciństwa był Konik Garbusek autorstwa Piotra Jerszowa. Dostałem tę książkę od babci. Eleganckie wydanie w twardej oprawie i bardzo działającymi na dziecięcą wyobraźnię ilustracjami. To rosyjska opowiastka, której głównym wątkiem staje się przyjaźń krnąbrnego Wani i jego przyjaciela Konika Garbuska. Konik jest rzecz jasna niezwykły i przez całą historię służy... Czytaj dalej →

VII Biegiem po wichrowskich lasach

Po biegu w Wichrowie mam co najmniej kilka frapujących refleksji, na które z pewnością z wielkim zainteresowaniem czeka właśnie cały świat. A ja świata nie zamierzam zawodzić, dlatego czym prędzej, już za chwilkę, gdy tylko skończę pisać ten wciągający jak wenezuelska telenowela LEAD, podzielę się ze światem swoimi przemyśleniami natury ogólnej jak i szczegółowej. A... Czytaj dalej →

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑