Stara szkoła (tydzień 2)

Cześć kochani. Wiecie, że Was lubię? Dlatego chciałbym dziś wznieść razem z Wami toast. Właśnie dobiegła końca moja 100 - dniowa alkoholowa abstynencja, której podjąłem się dnia 1 sierpnia roku bieżącego. Dlatego wypijmy - wzorem bohaterów filmu "Jutro idziemy do kina" - za bijatykę, oszustwo i kradzież. Za oszustwo, żeby oszukać śmierć. Za bijatykę, żeby... Czytaj dalej →

Biskupi, dylematy i że chciałbym być jak Pudzilla (tydzień 9)

Sierpień miesiącem trzeźwości. A w każdym razie już od wielu lat namawiali mnie do podjęcia takiego zobowiązania polscy biskupi. I do tej pory odpowiadałem polskim biskupom – panowie, dajcie spokój. No bo jak to? Bez zimnego piwka? W gorącym jak moja żona sierpniu? No to jest z lekka nieludzkie. Ale.... W tym roku stwierdziłem, że... Czytaj dalej →

Step by step (5 tydzień)

Zdarza się, że spacerując z żoną rzucę – pogoda taka sobie, ale przynajmniej nie pada. I jakieś 30 sekund później nie wiadomo skąd, jak i dlaczego zaczyna kropić. Innym razem spacerując z żoną rzucę – pogoda taka sobie, ale przynajmniej nie wieje. I jakieś 30 sekund później wiatr wylatuje zza winkla częstując mnie plaskaczem i... Czytaj dalej →

Tango MiLonga

Do maratonu pozostały już tylko dwa tygodnie, więc trochę luzuję. W tym tygodniu nie było już mocniejszego biegania. W środę lekki drugi zakres w formie 20' BS + 16' progowo+ 20' BS + 16' progowo+ 3km truchtu. Całość biegana w terenie i muszę przyznać, że poszło gładko. Dzisiaj już zupełnie bez akcentu, bo "tylko" BD... Czytaj dalej →

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑