X Bieg Piekarczyka

Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. A ja wrażenie zaraz za metą Biegu Piekarczyka miałem bardzo dobre. Tylko że w bieganiu nie jest istotne to co komu się wydaje, ale ostatecznie liczy się protokół z zawodów i ta czarna tabelka na białym tle. Wyniki, fakty, konkrety. A konkrety są takie, że... Biegacze swoje niedziele... Czytaj dalej →

Instynkt Kilera

Nie wiem czy istnieje bardziej pokojowo nastawiony sport, niż bieganie. Już nawet ci kolesie od szorowania miotłą po lodzie w Curlingu, sprawiają wrażenie bardziej złowrogich niż dowolny biegacz chwiejący się na nogach gdzieś na finiszowej prostej. Już nawet w wybitnie bezkontaktowej siatkówce, rywale przedzieleni siatką potrafią spojrzeć na siebie w taki sposób, że aż iskry... Czytaj dalej →

Jak zacząłem biegać?

Mieliśmy połowę lat 90 – tych, gdy rozpocząłem naukę w publicznej szkole podstawowej. Gumy turbo, szybka oranżada z kaucją pita pod sklepem, mleko w szkle. Piękne czasy. To był taki okres, kiedy coraz bardziej zacząłem w swoim chłopięcym sercu odkrywać, że czuję miętę do szeroko pojętej rywalizacji. Na szkolnym podwórku dysponowaliśmy minimum socjalnym jeśli chodzi... Czytaj dalej →

WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑